⚕️ Zaćma – objawy ● diagnoza ● leczenie ● opinie

Zapraszamy do zapoznania się z naszym poradnikiem na temat zaćmy.


Zaćma to jedna z najczęściej występujących chorób wzroku wieku starczego.

Szacuje się, że dziś jest przyczyną 48% przypadków ślepoty na świecie.

Podobnie jak w przypadku pozostałych organów, narząd wzroku ulega znacznemu osłabieniu i pogorszeniu już po 40 roku życia. Zaćma, zwana również kataraktą początkowo rozwija się powoli i potrafi ukrywać się nawet do 60 roku życia. Wtedy to następuje zwykle punkt zwrotny, po którym choroba zaczyna przyspieszać, a jedynym sposobem jej zahamowania jest operacja. Na jakie objawy należy zwrócić uwagę, by w porę zareagować na pogarszający się stan zdrowia oczu?

Zobacz opinie na temat leczenia zaćmy »

Kto powinien obawiać się zaćmy? Jak wygląda jej leczenie?

Te i wiele innych pytań zadaje sobie wiele osób podejrzewających zaćmę. W poniższym artykule postaramy się rozwiać wszelkie wątpliwości i pokazać, że leczenie zaćmy nie musi oznaczać nic złego.

Czym jest zaćma i jakie są jej objawy?

Soczewka, będąca przeźroczystą strukturą umieszczoną tuż za tęczówką oka ma za zadanie ogniskować promienie światła tak, by te tworzyły obraz odwrócony i pomniejszony na siatkówce oka. Niestety, wraz z procesem starzenia się organizmu, osłabieniu ulega również struktura soczewki.

Objawem pojawiających się problemów jest charakterystyczne mętnienie soczewki, widoczne w postaci białych plam na źrenicy. To w konsekwencji prowadzi do nieprawidłowego działania całego narządu wzrokowego człowieka. Zaćmy nie można przewidzieć, nie da się też zapobiec jej powstawaniu. Jedyną szansą na utrzymanie wzroku w jak najlepszej formie są częste kontrole, wczesna diagnoza i szybka interwencja operacyjna.

Specjaliści identyfikują kilka rodzajów zaćmy, uzależnionych od konkretnej części soczewki dotkniętej chorobą. Zależnie od typu choroby, objawy mogą różnić się między sobą. I tak na przykład zmętnienie dotyczące tylnej torebki soczewki ujawnia się upośledzeniem widzenia w jasnym oświetleniu oraz przy patrzeniu z bliska.

Chorobę tą określa się mianem zaćmy podtorebkowej tylnej. Szczególnie narażone są na nią osoby, które wcześniej zmagały się już z problemami krótkowzroczności. Osoby cierpiące na zaćmę jądrową, umiejscowioną w środkowej części soczewki, widzą źle w jasnym oświetleniu i mogą odnosić wrażenie, że po wyjściu na zewnątrz w słoneczny dzień tracą wzrok.

Jednocześnie jednak pacjenci tacy nie skarżą się na problemy z widzeniem z bliska. Powstawanie zaćmy jądrowej jest blisko powiązane ze zmianą wady wzroku w kierunku krótkowzroczności, a więc wiele osób, które wcześniej widziały lepiej z daleka, przez pewien czas doświadcza znacznej poprawy ostrości wzroku. Zaćma korowa to natomiast przede wszystkim gorsze widzenie o zmroku i w ciemnych pomieszczeniach. Dzieje się tak, ponieważ zmętnienia pojawiają się początkowo na obwodzie soczewki i postępują do środka. Poza utratą ostrości, jednym z najczęściej i najłatwiej zauważalnych objawów rozwoju zaćmy jest problem z rozpoznawaniem odcieni oraz jasności barw. Kwestia ta jest ściśle powiązana z ograniczeniem dopływu promieni światła do siatkówki oka przez zmętniałą soczewkę.

Wspomnianych objawów zaćmy nie sposób przeoczyć. Pierwszą oznaką, na którą należy zwrócić uwagę jest zmiana ostrości widzenia, której pogorszenie zaczyna się zwykle na obrzeżach obrazu i postępuje do środka, choć oczywiście wiele zależy od konkretnego typu zaćmy. Widziany obraz zdaje się rozmazywać, a pole ostrego widzenia staje się coraz mniejsze. Objawy te są doskonale znane osobom, które w ciągu życia zmagały się z wadami wzroku oraz astygmatyzmem.

Z powodu zaćmy zmniejsza się również zdolność rozróżniania odcieni i barw, związana bezpośrednio z zamykaniem drogi światła do siatkówki oka.

Sygnałów wysyłanych przez organizm nie należy ignorować i gdy tylko zostaną one zauważone, należy udać się do okulisty. Nie każdy problem ze wzrokiem, który pacjent zakwalifikuje jako zaćmę okazuje się nią być. W badaniach przeprowadzonych przez Światową Organizację Zdrowia na obywatelach Stanów Zjednoczonych wykazano, że prawie 40% mężczyzn i około 45% kobiet po 74. roku życia stwierdzono zaćmę pogarszającą ostrość wzroku. Skarżących się na jej objawy było jednak znacznie więcej.

U tych drugich udało się jednak wadę poprawić, korzystając wyłącznie z okularów korekcyjnych. To właśnie dlatego wczesna diagnoza jest niezwykle istotna. Postępujące wady wzroku mogą rozwinąć się w zaćmę – wcześnie wykryte można jeszcze powstrzymać. Czy to jednak oznacza, że młodzi nie mogą zachorować na zaćmę, a główną grupę ryzyka stanowią osoby starsze?

Kto jest narażony na zaćmę?

Według szacunków Narodowego Funduszu Zdrowia, w Polsce na zaćmę choruje dziś około 800 tysięcy osób. Wśród osób zgłaszających się do okulisty celem rozpoznania zaćmy nieco większy odsetek stanowią kobiety.

Według przywoływanych wcześniej danych Światowej Organizacji Zdrowia WHO, na zaćmę cierpi około 40% mężczyzn i 45% kobiet po 74. roku życia.

To właśnie między innymi z powodu powyższych statystyk zaćmę traktuje się powszechnie jako chorobę starzejącej się soczewki oka. Choć teoria ta nie jest daleka od prawdy, warto pamiętać, iż dotyka ona nie tylko osób w podeszłym wieku. Istnieją bowiem pewne odmiany zaćmy, których pojawienie się nie ma nic wspólnego z wiekiem chorego. Jakie mogą być zatem przyczyny pojawienia się katarakty?

Zacznijmy od najczęstszej przyczyny, którą jest niezaprzeczalnie wiek. Wraz z upływem lat soczewka traci swoje zdolności akomodacyjne, a jej struktura staje się grubsza i cięższa. W związku z tym utrudnione zostaje przenikanie światła przez soczewkę, jako że jej zgrubiałe fragmenty sprzyjają rozpraszaniu promieni świetlnych. Objaw ten może być zaobserwowany w postaci charakterystycznego szarzenia czarnej zwykle źrenicy. Jeśli światło nie może przedrzeć się przez soczewkę, nie trafia też na siatkówkę, która z kolei nie może stworzyć prawidłowego obrazu świata. Jak pokazuje wiele badań, choć diagnozę zaćmy stawia się u około połowy społeczeństwa po 70 roku życia, choroba bardzo często pojawia się znacznie wcześniej.

Osoby, które ukończyły już 40 lat i zaczynają zauważać coraz większe pogarszanie się wzroku powinny nieustannie poddawać się badaniom – zaćma może dotknąć każdego, choć zdecydowanie częściej cierpią na nią kobiety. Przyczyna tego zjawiska pozostaje jednak niewyjaśniona.

Zaćma może być również chorobą wrodzoną bądź konsekwencją innych chorób dotykających organizm. W przypadku zaćmy wrodzonej, głównym powodem jej pojawienia się jest podłoże genetyczne. Pojawienie się zaćmy jest również możliwe w przypadku aberracji chromosomowych, takich jak na przykład zespół Downa. Zaćma wrodzona może być także spowodowana schorzeniami gałki ocznej (odwarstwienia siatkówki, siatkówczak) oraz urazami i wadami wrodzonymi oka. Do jej przyczyn zalicza się też stosowanie przez matkę leków zabronionych podczas ciąży, choć nie ma na to konkretnych dowodów.

Ostatnią kategorią zaćmy jest zaćma nabyta w wyniku innych chorób. Do wysokiej grupy ryzyka należą osoby, u których stwierdzono przewlekłą cukrzycę, a także pacjenci ze zdiagnozowanymi wadami wzroku. Tu szczególną ostrożność i świadomość możliwości rozwoju zaćmy powinny zachować osoby z wysoką krótkowzrocznością. Na rozwój zaćmy są również narażone osoby po przebytych urazach gałki ocznej oraz chorobach zapalnych innych części oka, takich jak rogówka czy twardówka. Jak zatem widać, istnieje mnóstwo przyczyn występowania zaćmy. Niemniej jednak, to wiek stanowi w większości przypadków punkt startowy choroby i z tego też względu jej objawy mogą nie od początku być dla chorego oczywiste. Gdzie i jak można ją zatem zdiagnozować?

Zobacz opinie na temat leczenia zaćmy »

Jak i gdzie diagnozować zaćmę?

W procesie diagnozowania zaćmy najważniejsze wydają się być obserwacje samego pacjenta. To właśnie chorzy są głównym powodem, dla którego zaćma jest w dalszym ciągu nie dość szybko diagnozowana. Ignorowanie objawów zaćmy jest bardzo częste, gdyż wiele osób zakłada, że pogarszający się stan wzroku jest zupełnie naturalną koleją rzeczy i nie należy się nim przejmować.

Kluczem do wczesnego wykrywania zaćmy i skutecznego ratowania wzroku są częste wizyty u okulisty, zgłaszanie wszelkich niepokojących objawów oraz, a może przede wszystkim, dokładna obserwacja jakości widzenia.

Warto pamiętać, że późne wykrycie zaćmy wiąże się z wzrostem skomplikowania zabiegu jej usunięcia, a sama operacja obarczona jest znacznie wyższym ryzykiem komplikacji.

Rozpoznanie zaćmy nie wymaga zwykle skomplikowanych badań. W większości przypadków wystarczy bowiem badanie przedniego odcinka gałki ocznej z pomocą lampy szczelinowej. Badanie to pozwala na ocenę stopnia oraz rodzaju zmętnienia soczewki, a więc również postawienia dokładnej diagnozy co do typu i etapu rozwoju choroby.

Korzystne w kontekście rozpoznawania zaćmy jest też przeprowadzenie badania dna oka.

Zdarza się bowiem, że nawet po usunięciu zaćmy problemy z nieostrością wzroku nie ustępują całkowicie. Przyczyną mogą być między innymi zmiany zwyrodnieniowe plamki, zanik nerwu wzrokowego czy też odwarstwienie siatkówki. Dzięki badaniu dna oka możliwe jest wykluczenie wszelkich dodatkowych problemów ze wzrokiem lub wczesne reagowanie na pojawiające się schorzenia.

Diagnozy zaćmy może z łatwością dokonać każdy okulista. Aby się do niego udać wystarczy poprosić o skierowanie lekarza pierwszego kontaktu, który stanowi pierwsze ogniwo w łańcuchu diagnostycznym choroby. Kompleksowe badanie oczu u okulisty powinno obejmować badanie ostrości widzenia na konkretnych odległościach oraz badanie dna oka. Podczas badania lekarz aplikuje specjalne krople rozszerzające źrenice. Dzięki temu okulista może zbadać zarówno stan siatkówki, jak i nerwu wzrokowego pod kątem ewentualnych uszkodzeń. Jeśli zaćma zostanie stwierdzona, pacjent otrzymuje skierowanie do chirurga celem podjęcia leczenia zaćmy.

Jak leczy się zaćmę? Jakie są metody leczenia zaćmy?

Jedyną skuteczną metodą leczenia zaćmy jest obecnie operacyjne usunięcie zmętniałej soczewki. Choć w procesie przygotowawczym do zabiegu stosuje się różnego rodzaju krople, których zadaniem jest spowolnienie mętnienia soczewki, ich skuteczność nie została potwierdzona odpowiednimi badaniami. Można więc z powodzeniem stwierdzić, że wszelkie kuracje farmakologiczne są jedynie wprowadzeniem do i tak nieuniknionego zabiegu wszczepienia nowej soczewki.

Lekarze nie posiadają jednoznacznie określonych wskazań kierowania pacjentów na zabieg operacyjnego usuwania zaćmy.

Przyjęta jest jednak zasada, że zaćmę należy usunąć w momencie istotnego obniżenia zdolności widzenia chorego, zwłaszcza gdy stan ten przeszkadza w pracy zawodowej lub życiu codziennym.

W przeszłości leczeniu zaćmy poddawano jedynie pacjentów, u których choroba osiągnęła już stan dojrzały. Dziś operuje się jednak również przypadki zaćmy niedojrzałej, a nawet tej w fazie początkowej rozwoju, o ile pacjent zgłasza wyraźne problemy z widzeniem spowodowane chorobą. Istnieją też przypadki, w których zaćma może przyczyniać się do rozwoju innych chorób oczu, w tym na przykład jaskry oraz chorób siatkówki i nerwu wzrokowego. W sytuacjach takich leczenie zaćmy podejmowane jest bezzwłocznie, w celu uniknięcia powikłań chorobowych.

Najczęściej stosowaną, a zarazem najnowocześniejszą metodą usuwania zaćmy jest fakoemulsyfikacja. Zabieg usunięcia chorej soczewki jest wykonywany za pomocą ultradźwiękowej końcówki rozbijającej niesprawną soczewkę na drobne elementy. Dzięki mikroskopijnym rozmiarom wszystkich używanych podczas zabiegu narzędzi, wykonywane nacięcie jest niewielkie, a cała operacja dość nieskomplikowana. Na etapie przygotowań do zabiegu, pacjentowi podawane są specjalne krople rozszerzające źrenicę oka, co znacznie ułatwia pracę chirurgowi. Tuż przed rozpoczęciem operacji podaje się również miejscowe znieczulenie, dzięki któremu pacjent pozostaje świadomy podczas zabiegu i po jego zakończeniu dochodzi do siebie znacznie szybciej.

Sam proces usunięcia chorej soczewki polega na jej rozbiciu przy pomocy sondy oraz usunięciu rozdrobnionych fragmentów z wykorzystaniem specjalistycznego, mikroskopijnego odkurzacza. W procesie tym oczyszczona zostaje torebka soczewki, dzięki czemu lekarz ma większą pewność, że pozostałości starej soczewki nie będą ingerować w prawidłową pracę wzroku. Po odpowiednim przygotowaniu pola operacji, chirurg umieszcza implant nowej, sztucznej soczewki w miejscu, z którego usunięta została soczewka objęta chorobą. Sztuczna soczewka jest wprowadzana przez nacięcie w źrenicy w postaci zwoju, a następnie rozkładana i dopasowywana do indywidualnego kształtu oka pacjenta.

Moc wszczepianej podczas zabiegu soczewki jest obliczana przed operacją, a podstawą wyliczeń są pomiary gałki ocznej. Dzięki temu możliwe jest skorygowanie podczas operacji istniejącej dodatkowo wady wzroku, takiej jak krótkowzroczność czy nadwzroczność. Pacjent decydujący się na zabieg w ramach Narodowego Funduszu Zdrowia nie ma zwykle możliwości wyboru rodzaju wszczepianej soczewki. W wypadku tym stosowane są standardowe soczewki sferyczne jednoogniskowe, dzięki którym pacjent po zabiegu widzi dobrze głównie na większych odległościach. Ostrość wzroku z bliska, na przykład do czytania, korygowana jest tu okularami korekcyjnymi. W przypadku pacjentów, u których poza zaćmą stwierdzono krótkowzroczność, soczewkę dostosowuje się tak, by pacjent mógł czytać bez okularów i stosując je do patrzenia w dal. Konieczność ta wywołana jest charakterystyką budowy soczewki sferycznej, która posiada znacznie mniejsze zdolności akomodacyjne niż soczewka naturalna.

Pacjenci, którzy nie chcą decydować się na soczewkę standardową mają dwie możliwości wyboru: odpłatną operację w prywatnej klinice lub operację częściowo refundowaną przez NFZ w jednym z krajów Unii Europejskiej. Z refundacji takiej można skorzystać dzięki obowiązującej dyrektywie transgranicznej. Należy jednak pamiętać, iż refundacja pokrywa wyłącznie koszty o równowartości soczewki podstawowej. Różnicę w cenie, czyli dopłatę do soczewki wyższej klasy pacjent musi pokryć samodzielnie.

Soczewki premium, a więc soczewki asferyczne wieloogniskowe mają wiele zalet. Przede wszystkim niwelują one konieczność stosowania okularów korekcyjnych po zabiegu i umożliwiają zbliżone do naturalnego funkcjonowanie oka. Soczewki te są droższe, ale jednocześnie bardzo zaawansowane, przez co zalecane osobom, od których praca wymaga doskonałej sprawności wzroku w każdej sytuacji pogodowej i oświetleniowej. Warto również dodać, że za soczewkę klasy premium uznaje się także soczewki toryczne, które są jednocześnie metodą walki z astygmatyzmem.

Niezależnie od gatunku wszczepionej soczewki oraz doświadczenia chirurga wykonującego operację, zabieg usunięcia zaćmy niesie za sobą pewne ryzyko powikłań. Choć w Polsce wykonuje się około 8 tysięcy zabiegów rocznie, a znanych przypadków nieudanych zabiegów jest niewiele, pacjentom zaleca się bezwzględne stosowanie do zasad pooperacyjnej rekonwalescencji.

Zobacz opinie na temat leczenia zaćmy »

Rekonwalescencja po zaćmie

Okres po zabiegu usunięcia zaćmy jest dla pacjenta niezwykle ważny. Dzięki niewielkiemu nacięciu wykonywanemu podczas operacji, chore oko dochodzi do formy znacznie szybciej, niż w przypadku bardziej rozległych interwencji. Niemniej jednak lekceważenie roli odgrywanej przez odpowiedni okres rekonwalescencji może prowadzić do przykrych powikłań, w tym przemieszczania się nowej soczewki wewnątrz oka. Aby więc uniknąć ryzyka powikłań, lekarze wykonujący operację usunięcia zaćmy stworzyli szereg zaleceń, których należy bezwzględnie przestrzegać już od momentu zejścia z fotela operacyjnego.

Pierwszą, a zarazem jedną z najistotniejszych kwestii jest unikanie przemęczania się. Dźwiganie, schylanie się czy uprawianie sportów podnoszą ciśnienie krwi, które podczas procesu gojenia oka powinno być utrzymywane pod ścisłą kontrolą.

W ciągu pierwszych 24 godzin od zabiegu pacjent pozostaje zwykle pod opieką lekarzy, choć zdarza się coraz częściej, że chorego wypuszcza się do domu i umawia na wizytę w dniu następnym.

Podczas wizyty kontrolnej sprawdzany jest ogólny stan oka po operacji, gdyż na tym etapie ponowne operowanie byłoby jeszcze stosunkowo łatwe. Jeśli zabieg poszedł zgodnie z planem, a oko zaczyna się goić, pacjent otrzymuje receptę na specjalistyczne krople i maści do oczu. Lekarstwa te są antybiotykami, których zadaniem jest przyspieszenie gojenia się oka oraz zapobieganie infekcjom. Warto bowiem pamiętać, że wrażliwe po zabiegu oko jest niezwykle podatne na wszelkiego rodzaju uszkodzenia mechaniczne oraz że wystąpienie zakażeń jest dość prawdopodobne. Z tego też powodu surowo zabronione jest dotykanie oka rękoma, wystawianie go na działanie wody, wysokiej temperatury oraz substancji pylących. Należy też bezwzględnie pamiętać o stosowaniu okularów przeciwsłonecznych i regularnych wizytach u okulisty, który kierował pacjenta na operację.

Całkowity powrót prawidłowego widzenia może być dość długim procesem, choć pacjenci zauważają poprawę zwykle już we wczesnych etapach rekonwalescencji. Należy zdawać sobie jednak sprawę, że stosowanie okularów korekcyjnych oraz odpowiednia profilaktyka oczu są niezbędne do utrzymania wzroku w najlepszej możliwej kondycji.

Profilaktyka zdrowych oczu

Ze względu na charakter choroby, jaką jest zaćma, zapobieganie jej rozwojowi jest niemalże niemożliwe. Nie oznacza to jednak, że istnieją pewne teorie dotyczące czynników, które mogą przyspieszyć jej rozwój. Należą do nich między innymi szkodliwe promieniowanie słoneczne, palenie papierosów oraz częsty kontakt z promieniowaniem podczerwonym. Jak zatem należy zachowywać się, by rozwój zaćmy był nieco mniej prawdopodobny? Zalecana jest przede wszystkim profilaktyka zdrowych oczu.

Wykonywanie regularnych badań, unikanie ekspozycji na światło słoneczne, oraz ograniczenie stosowanych używek to podstawowe zalecenia, jakie można przedstawić w ramach profilaktyki oczu. Ten niezwykle wrażliwy narząd jest podatny na wszelkie czynniki środowiskowe i dość szybko podlega uszkodzeniom. Oko ludzkie nie jest w stanie dostrzec światła podczerwonego ani promieni ultrafioletowych. Fakt ten narzuca odpowiedzialność za ochronę wzroku na człowieka, który powinien pamiętać o odpowiedniej ochronie oczu podczas przebywania w pobliżu ich źródeł.

Zaleca się więc, by okulary przeciwsłoneczne wybierane były rozsądnie, z przywiązaniem szczególnej uwagi do właściwości zamontowanych w nich szkieł. Warto pamiętać też, że dla oczu szkodliwe są też wszelkie ekrany i monitory, przy których współczesny człowiek spędza naprawdę dużo czasu. Aby uchronić się przed dynamicznie postępującymi chorobami wzroku, odrywanie wzroku od monitora w regularnych odstępach czasu i spędzanie przerw w kontakcie z naturą, a nie ekranem telefonu jest szeroko rekomendowane. Wzrok jest tylko jeden i choć dostęp do operacji zaćmy nie jest dziś trudny, znacznie prościej jest zwyczajnie dbać o zdrowie.

47 myśli na temat “⚕️ Zaćma – objawy ● diagnoza ● leczenie ● opinie

  1. Dyrektywa transgraniczna dyktuje także, że jeżeli decydujemy się na leczenie podstawowe, możemy ubiegać się o 100% zwrotu kosztu zabiegu z NFZ. Jeżeli ktoś się zastanawia nad sensem leczenia za granicą, to jest jedna rzecz, na którą warto zwrócić szczególną uwagę: czas oczekiwania. Miałam zdiagnozowaną zaćmę w czerwcu 2017 roku i chcąc wyleczyć ją na nfz w stolicy, byłabym skazana na drugą połowę 2018 roku. Do kliniki w Czechach zostałam przyjęta praktycznie od ręki i otrzymałam pełny zwrot kosztów z nfz… Nie wiem gdzie tu logika, ale jeśli ktoś znajduje się w podobnej sytuacji (a podejrzewam, że w większości polskich placówek trzeba odczekać ładnych parę miesięcy), polecam rozejrzeć się za alternatywą poza granicami naszego kraju. Operację miałam w klinice one day clinic (z przejazdem i hotelem nieopodal placówki), a całość trwała dwa dni. I mimo, że Republika Czeska wydaje się dla wielu osób totalną abstrakcją, to jest to na ten moment wyjście najbardziej optymalne. Nikomu nie życzę zaćmy, ale każdemu z zaćmą życzę szybkiego i skutecznego leczenia.
    Pozdrawiam, Maria W

  2. Moja mama miała leczoną zaćmę prywatnie w Polsce i były to naprawdę duże koszta. Dopiero później sprawdzałem dokładnie oferty także w Niemczech i w Czechach i biorąc pod uwagę jakość…wychodziło taniej, a nie wiem czy i niej lepiej. Także rada dla wszystkich osób, które dopiero chcą poradzić komuś jakąś konkretną klinikę – sprawdzajcie ceny!

  3. ~Marek
    Zdajesz sobie sprawę, że nfz refunduje zabiegi operacji zaćmy za granicą? Więc o jakich „cennikach” mówisz?

  4. Do Roberta – tak, owszem, NFZ refunduje zabieg operacji zaćmy, ale tylko w wersji podstawowej (przy soczewce jednoogniskowej asferycznej). Na pewno lepiej jest mieć zoperowane oczy w tym pakiecie niż chorować na zaćmę, ale jak chcesz mieć soczewkę lepszej jakości, to już musisz dopłacić.
    Pozdrawiam.

  5. Bardzo dobry artykuł. Ze swojej strony mogę tylko dodać o niskiej świadomości społeczeństwa na temat tej choroby. Najsmutniejsze jest to, że na zaćmę zaczynają coraz częściej cierpieć stosunkowo młode osoby. Sama przechodziłam przez tę nieprzyjemność w wieku 42 lat i zdecydowanie nie polecam:) Ale jak już będziecie się musieli zmierzyć z tym problemem to też na szczęście nie jest to koniec świata – współczesna medycyna potrafi naprawdę zdziałać cuda. I tak jak już było wspomnanie wyżej, nie trzeba czekać w przepełnionych placówkach w Polsce (zwłaszcza w dużych miastach są bardzo długie kolejki do operacji). Nawet jak się nie ma pieniędzy na prywatne leczenie, można skorzystać z czeskich placówek i otrzymać 100% zwrotu za zabieg. Sama byłam w Czechach i nie wydałam na operację nawet złotówki (to klinika się ubiegała w moim imieniu o zwrot z nfz). Jedynymi kosztami, jakie musiałam pokryć, to te związane z transportem i zakwaterowaniem (chociaż to drugie mnie nie dotyczyło, bo mieszkam blisko granicy i mogłam wrócić bez problemu do domu na noc). Pozdrawiam i życzę dużo zdrowia, Basia

  6. leczenie zaćmy pod polskim NFZetem to jest porażka, moja matka oczekiwała na operację blisko półtora roku a w tym czasie wada jeszcze się pogorszyła co jest raczej oczywiste- dlaczego w tym państwie nie może być normalnie??

  7. Niestety nie mogę polecić leczenia zaćmy w polskich szpitalach. Bardzo długi czas oczekiwania na operację, czekam już 8 miesięcy i z tego co wiem poczekam jeszcze drugie tyle – na szczęście nie jest to zaawansowane stadium, ale sam fakt oczekiwania wprowadza w nieprzyjemny nastrój.

    mam nadzieję, że nastąpi jakaś poprawa, pozdrawiam – Barbara

  8. Oczekiwanie na operacje zacmy w tym kraju to jakis skandal. ROK- DWA LATA?? Kto to widział. Niestety, wolę długo odkładać i mieć operację prywatnie niż dać sobie odebrać wzrok!

  9. Największym problemem zaćmy jest…leczenie. Martwi mnie długi czas czekania na swoją kolej, dla przykładu moja mam oczekiwała i dalej oczekuje na operacje juz blisko rok – niby termin jest potwierdzony ale wiadomo jak to wygląda…może znowu się przesunie?

  10. Leczyłem operację swojej zaćmy (na 1 oku) prywatnie. Nie będe zdradzał gdzie, ale naprawdę było warto odłożyć blisko 3 tysiące. 20 dni w kolejce w porównaniu do 300 czy więcej na NFZ to wręcz nie-porównanie a lata świetlne…

  11. Osobiscie mialam leczona zacme w Onedayclinic w Czechach. Operacja jest wzglednie tania i bezpieczna dla osob w wieku emerytalnym – mam 66lat.

    Polecam ta placowke serdecznie wszystkim emerytom

  12. Czy mógłby się ktoś podzielić jakimiś konkretami dotyczącymi terminów leczenia zaćmy za granicą? Szukam w pilnym trybie alternatywy do rocznej kolejki i nie wiem już co mam z tym zrobić… Jakie formalności należy spełnić, żeby móc poddać się zabiegowi w Czechach lub Niemczech na NFZ?

    1. Szanowna Pani!
      Czas oczekiwania jest różny – zależy od samej kliniki i okresu. Natomiast co do samych formalności związanych z uczestnictwem w zabiegu poza granicami Polski na NFZ, to zgodnie z dyrektywą transgraniczną każdy z nas ma pełne prawo do uczestniczenia w tym przedsięwzięciu; serdecznie zachęcamy do skorzystania z tej opcji, ponieważ jest to na chwilę obecną najlepsza opcja szybkiego wyleczenia zaćmy. Serdecznie pozdrawiamy.

    2. Mario – nie musisz nic załatwiać, żeby dostać się na zabieg w Czechach. Moja mama miała dwa tygodnie temu operację na zaćmę, na którą czekała raptem kilka dni. Załatwialiśmy to przez One Day Clinic i nawet nie musieliśmy wpłacać depozytu (klinika w naszym imieniu ubiega się o zwrot pieniędzy z NFZ). Nie ma się czego obawiać – Czechy są blisko i cała procedura trwała raptem dwa dni:)

  13. Ja także polecam operacje w Czechach – pełna profeska i wychodzi taniej i szybciej, niż u nas…

  14. Operacja w czeskiej Ostravie zaledwie po 2 tygodniach od zgłoszenia. Wszystko poszło zgodnie z harmonogramem – przyjazd, zabieg, hotel z noclegiem, poranna kontrola i do domu. Nie musiałem się nawet ubiegać o zwrot do NFZ bo Klinika zrobiła to za mnie – serdecznie wszystkim polecam takie rozwiązanie, bo z tego co słyszałem jest mnóstwo niewykorzystanych funduszy na leczenie Polaków za granicą!

  15. Zdecydowałam się na One Day Clinic z jednego powodu – jako jedyni umożliwiają refundację zabiegu na NFZ przy wyborze lepszej soczewki (wieloogniskowej). W takim przypadku pokrywamy tylko różnicę kosztów, przez co taki zabieg jest duuużo tańszy niż w Polsce. Poza tym personel medyczny też stoi na najwyższym poziomie – polecam wszystkim z czystym sumieniem 🙂

  16. Ja mogę tylko tyle powidzieć, że leczenie zaćmy w Polsce to jest skandal – chodzi tutaj przede wszystkim o kolejki..przecież zanim pacjent (ja mam 57 lat) trafi do specjalisty, to już prędzej straci wzrok!!

    -zirytowana

  17. Leczyłem się w polskim szpitalu na NFZ – w opozycji do wielu osób, którzy preferują prywatne leczenie, nie mogłem narzekać – może miałem po prostu szczęście?

  18. Szukam opinii na temat leczenia za granicą dla moich rodziców– czy ktoś może się wypowiedzieć??

      1. Słyszałam tylko o One day clinic, ale zrobiłam duże oczy widząc cennik – czy to normalne ceny? Jesteśmy z rodzicami zainteresowani znalezieniem kliniki leczącej zaćme (dla taty), ale nie wiemy na jaki budżet należy się przygotować.

        1. W naszym serwisie pojawiły się już opinie na temat One Day Clinic – prosimy się z nimi zaznajomić. Prosimy o śledzenie nowych komentarzy – być może w przyszłości pojawi się więcej wzmianek.

  19. Ja i mój mąż przeżyliśmy nieco ponad 60 wiosen i przyszło nam się ostatnio w krótkim odstępie czasu zmierzyć z tą wątpliwej przyjemności przypadłością. Również mieliśmy operację w czeskiej placówce i wszystko było w najwyższym standardzie, z jakim mieliśmy do czynienNajlepsze w ostrawskiej klinice było to, że nie musieliśmy się ubiegać o zwrot z NFZ – klinika zrobiła to w naszym imieniu. Raz jeszcze gorąco dziękujemy lekarzom i życzymy wszystkim dużo zdrowia:)

  20. Operacja zaćmy w Czechach jest teraz praktycznie jedynym sensownym rozwiązaniem… Kolejki w Polsce są absurdalne, a jak się nawet człowiek doczeka, to jakość nie zawsze jest taka, jak powinna. Cała moja rodzina się leczyła za granicą i wszystko było w porządku – dyrektywa transgraniczna gwarantuje zwrot za zabieg, a jakościowo jest nieporównywalnie lepiej. Nikomu zaćmy nie życzę, ale jak już się leczyć, to tylko w Czechach!

  21. Razem z żoną podjęliśmy decyzję o leczeniu zaćmy PRYWATNIE. Dwa miesiące temu skontaktowaliśmy się z kliniką One day clinic, żeby zapisać żonę na zabieg. Minęły 24 dni i byliśmy na miejscu. Zero stresu, pełen komfortu, bardzo miła obsługa! Nigdy więcej czekania na NFZ!!!

  22. A to ciekawe 🙂 Ja również korzystałem jak pan Tomasz z One day clinic – z tymże tutaj szukałem kliniki dla mojej mamy. Zaćma dopadła ją już w wieku 55 lat – niestety. Na szczęscie umówiono nas na zabieg mniej więcej w okolicy miesiąca i teraz jest już po wszystkim. Co prawda placówka jest aż w Czechach, ale z tego co słyszałem czescy lekarze leczą o wiele lepiej, naprawdę warto zaufać prywatnej firmie jaką jest One day clinic i nie musieć czekać w kolejce 2 lata!

  23. i właśnie dlatego ja regularnie odwiedzam lekarzy. Niby zwykła wizyta kontrolna co 2 msc a może zapobiec niepotrzebnej operacji, która obarczona jest ryzykiem jakby nie patrzeć. Wiem że statystyka, ze mało, ale ktoś i tak w tej małej grupie niepowodzeń musi się znaleźć

  24. No na NFZ to ja nawet do dentysty nie chodzę. W moim miasteczku chirurdzy pijani operowali i pielęgniarki to widziały. Już wolę dopłacić i mieć pewność że będzie porządnie zrobione, wzrok ma sie przecież jeden.

  25. Widzę, że dużo osób korzystało tu z One day clinic. Ja właśnie szukam kogoś zeby prywatnie pójść bo jak mi powiedzieli ile trzeba czekać na NFZ to do tego czasu chyba całkiem oślepnę. A jak poczytałam sobie opinie o tej klinice to wydaje sie bardzo porządna forma

  26. Na NFZ sie nie chodzi ! Taki rzeczy to tylko prywatnie, no chyba ze komuś już nie zależy na dobrym wzroku. Pieniądze od ludzi to potrafią brać ale żeby pomóc to może za rok, dwa lata

  27. Ja miałam podobną sytuację. Moja mama 70 lat zachorowała na zaćme. Mało już co widziała a i schorowana była. Lekarz na NFZ umówił ją na operacje za 3 lata !!! Jak można schorowaną osobę w tym wieku umawiać na tak odległe terminy? Poszliśmy prywatnie do One day clinic, nie pamiętam ile czekaliśmy ale na pewno do miesiąca czasu sie uwinęli i było po sprawie.

  28. Nie chcę nic mówić ale One day clinic faktycznie działa cuda. porównywałam kliniki i czytałam opinie i oni wypadli najlepiej. W dodatku dużo tańsi od konkurencji. Wizytę mam umówioną pod koniec czerwca, no ZOBACZYMY (mam nadzieje) co z tego wyjdzie 🙂

  29. Bardzo fajny i wyczerpujący artykuł. W mojej rodzinie były już 3 operacje zaćmy. Do tej pory sie nie interesowałam tematem, bo polak mądry po szkodzie, ale teraz przynajmniej wiem jak to wygląda.

  30. Z 3 tyg temu moja babcia miała operacje zaćmy. Właściwie to pojechała na badania czy nadaje sie do operacji bo ma 84 lata. Choroba była tak zaawansowana, że lekarz tego samego dnia wziął ją na stół. Przed operacją widziała wszystko niewyraźnie i w niebieskich kolorach a teraz mówi mi żebym koszule zmienił bo plame miałem 🙁

  31. Piotrek – sprawdź sobie cenniki. Dużo razy tu padało np. One day clinik, na ich stronie głównej masz wszystko czarno na białym. Jak na zagraniczne operacje to faktycznie przyzwoite ceny a i o transport nie trzeba się martwić

  32. Zgadzam się z moimi przedmówcami – bardzo ciekawy artykuł! Zostało opisane wszystko, co tyczy się zaćmy. Mimo, iż treść jest bardzo długa, to przyjemnie się to czytało.

    Mogę bez wątpienia podesłać ten artykuł mojej babci, która czeka właśnie na operację i trochę się obawia. Moja kochana babcia ma 75 lat i na całe szczęście potrafi korzystać z internetu.

    Babcia od wielu lat ma problemy ze wzrokiem, ale ostatnie kilka miesięcy to był dla niej najcięższy okres. Wykryto u niej zaawansowaną zaćmę – babcia ledwo co widziała.

    Wiadomo jak to osoba starsza, do tego ledwo widząca, ciężko jej było samej cokolwiek załatwić. Razem z rodzicami pomyślałem, że trzeba wszystko zrobić za nią i pomóc jej w przejściu tego zabiegu.

    Zabraliśmy więc babcię i pojechaliśmy do placówki NFZ, by ją zapisać. Plotki o długich i wręcz śmiesznych terminach okazały się prawdziwe. Wiecie ile babcia by musiała czekać na zabieg leczenia zaćmy? 3 lata. Osoba, która ma 75 lat i ledwo co widzi ma czekać aż 3 lata na operację? Szczęka mi opadła. Człowiek całe życie pracuje, odprowadza podatki, żyje w Polsce, a w sytuacji kryzysowej musi tyle czekać na pomoc.

    Babcia się całkowicie załamała – gdzie jej czekać 3 lata na zabieg leczenia zaćmy. Powiem Wam, że do tej pory nie widziałem jej w takim stanie. Po prostu straciła wiarę w to, że odzyska wzrok i będzie mogła dobrze widzieć swojego wnusia i dzieci.
    Choć babcia była załamana, to ja dalej walczyłem. Niestety i ja i moi rodzice na tamten moment mieliśmy lekkie problemy finansowe i nie było nas stać na to, by wysłać kochaną babcię prywatnie. W Polsce koszt takiej operacji to minimum 4 tysiące złotych za jedną soczewkę, co sumując daje 8 tysięcy zł + transport. To było za dużo dla nas.

    Ok, nadal wierzyłem, że uda się coś wymyślić. Szukając informacji w internecie znalazłem wzmiankę o One Day Clinic. Zdziwiła mnie trochę oferta tej kliniki, bowiem polega to na tym, że jedzie się do Czech na operację leczenia zaćmy. Pomimo moich wątpliwości zadzwoniłem do kliniki za babcię i dowiedziałem się wszystkiego – koszt jednej soczewki (takiej jakiej potrzebuje babcia, bo są też inne w ofercie) to 500 zł, wraz z transportem, opieką medyczną oraz pomocą w wypełnieniu wszystkich formalności. Mówię – OK, co szkodzi spróbować.

    Zarejestrowałem babcię w połowie czerwca i za kilka dni jedzie do Czech wyleczyć zaćmę. Wpierw musiała się oczywiście udać na badania. Przebiegły one szybko, więc nie ma co się martwić.

    Co ciekawe, na podstawie umowy transgranicznej można zrefundować koszty zabiegu.

    Pozdrawiam.

  33. Uff jak dobrze, że tu tyle opinii na temat One Day Clinic.

    W następny poniedziałek mam operację i powiem Wam, że trochę się boję. Doskonale sobie zdaję sprawę z tego, że tam gdzie jadę pracują sami specjaliści, ale i tak mam lekki stres, wiecie jak to jest.
    Szukałam w internecie informacji na temat One Day Clinic właśnie dlatego, że się boję i chciałam poczytać historie innych osób, które miały styczność z tą kliniką.

    Cieszę się, że ciągle trafiam na pozytywne opinie, to trochę buduje mnie na duchu 🙂

    Mnie zaćma dotknęła w młodym wieku – 30 lat. Czytałam, że jest w większości przypadków zaćma „łapie” osoby starsze. No cóż – co mogłam poradzić, od razu zapisałam się na operację.

    O polskich klinikach w Czechach słyszałam już dawno od znajomej, która przeszła zabieg leczenia zaćmy już rok temu.

    Eh… trzymajcie kciuki! Dam znać jak było za kilka dni!

  34. Chciałam się dowiedzieć coś na temat zaćmy wtórnej i jej leczeniu. Jestem po zabiegu zaćmy na dwoje oczu (5 lat temu) i teraz znowu źle widzę na jedno oko.

  35. Co Państwo sądzicie o leczeniu zaćmy w Czechach? Zainteresowałam się leczeniem w klinice One Day Clinic. Nie wiem jak to jest leczyć się za granicą, czy trzeba znać język? Wiem, że klinika to polscy specjaliści, ale co dalej? Trochę się tego obawiam, mimo, że już widziałem dobre opinie o miejscu..

    1. Pani Janino, ja korzystałam z opieki One Day Clinic i jestem bardzo zadowolona – naprawdę doceniam wkład włożony przez lekarzy i teraz cieszę się o wiele lepszym wzrokiem!

      1. Pani Danuto,
        całkowicie się z Panią zgadzam.

        Operację leczenia zaćmy w One Day Clinic przeszedłem miesiąc temu. Powiem Pani, że to co przeczytałem w internecie to prawda – podejście do pacjenta jest naprawdę cudowne. Przez całe swoje życie zdarzyło mi się kilka razy być w polskim NFZ i do czasu wyjazdu do Czech nie doświadczyłem takiego podejścia.

        Jestem absolutnie przekonany, że nawet gdybym w Polsce miał czekać godzinę na operację, to i tak bym wybrał One Day Clinic.

Dodaj komentarz